[Muzyka] Recenzja: Nerina Pallot „Stay Lucky”

Być może wystarczająco wynarzekałem się już na brak świetnych płyt w mijającym powoli roku. Być może wszechświat usłyszał moje marudzenie i stwierdził, że dłużej słuchać się już tego nie da. Tak, czy inaczej, moje (nie)cierpliwe oczekiwanie zostało wreszcie wynagrodzone i z czystym sumieniem mogę popaść w beztroskie egzaltacje. Nerina Pallot i jej „Stay Lucky” towarzyszą […]

[Muzyka] Nowa twarz: Projekt Zachodni Esej

Shakiz i Mono, czyli Projekt Zachodni Esej. Być może historia, jakich wiele. Nastoletnia fascynacja dźwiękiem i potrzeba robienia muzycznego hałasu, wyrażenia się słowem, która przypomina mi własne muzyczne zauroczenie, z czasów wczesno-młodzieńczych, wtedy kiedy każdego z nas ono dopada. Nie każdy zabiera je jednak ze sobą, a już tym bardziej nie każdy znajduje w sobie […]

[Muzyka] Wieczorową porą: Portishead

Chłodny wieczór, amsterdamski wiatr i sentymenty w gęstym sosie z nostalgii. Trzy płyty Portishead, trzy piosenki, których nigdy nie potrafię zapomnieć. W sam raz na taki pochmurny wieczór, pełen trip-hopowych wspomnień. Rok 1994, „Strangers”. Utwór, który rozwalił mój muzyczny umysł. Ciężki beat, który w oryginalnym zamiarze nigdy nie miał być do tańca. Czyjeś kroki w […]

[Muzyka] Wieczorową porą: R I T U A L, HAUTE, L I M

R I T U A L „Drown The Lovers” feat. 6LACK Jest w tym utworze coś magicznego, być może skojarzenie z „In The Air Tonight” Phila Collinsa, niekoniecznie do końca uzasadnione, bo mocno podyktowane emocjami. Wzruszający kawałek wieczornej muzyki, który niejednego słuchacza przyprawi o dreszcze. Słucham go trochę jak zaczarowany, od rozedrganych skrzypiec na początku, […]

[Muzyka] Sunday Chill: BETSY, Hurts, Ibeyi

BETSY “You Won’t Love Me” Mijający weekend to kilka od dłuższego czasu oczekiwanych płyt i całkiem niezłych piosenek. W tym imienny debiut BETSY, z którego pochodzi „You Won’t Love Me”. Betsy porównywano już wielokrotnie. Z wyglądu do Gwen Stefani, z wokalu do Cher. Mnie się jednak wydaje, że ulegając tak łatwym porównaniom, łatwo jest również […]

[Muzyka] Wieczorową porą: Talmont, Lolahiko, Bad Sea

Talmont “Moving Further Than Before” Tak przyjemnego popowego utworu inspirowanego trip hopowymi brzmieniami nie słyszałem od czasów Hooverphonic, czy Sneaker Pimps. Nostalgiczny nastrój, jesiennych klimatów ciąg dalszy, sączy się w „Moving Further Than Before” w sposób bardzo satysfakcjonujący, budując emocjonalne napięcie w jakiś nieodparcie pozytywny sposób. Takie piosenki nadają się do wieczornego bujania przy blasku […]

[Muzyka] Wieczorową porą: William., Anna Straker, Jordan Rakei

William. “Blindside” Jesienne klimaty czas zacząć. Chłodne poranki, deszczowe wieczory, mgły. William. z kropką za literą „em” proponuje coś w sam raz na tę porę. „Blindside” zaśpiewane jest z ujmującym soulowym feelingiem, który z miejsca buduje relaksujący wieczorny nastrój. Trzeba tej piosence dać się rozwinąć, rozkręcić ten nastrój aż do psychodellicznego zakończenia, gigantycznie emocjonalnego, z […]

[Muzyka] Garść nowości: Elise LeGrow, Wallace, JP Cooper

Elise LeGrow “Who Do You Love” Jedno z moich ulubionych brzmień, ciężki fortepian i podłużne dźwięki perkusji w soulowej, bluesowej, tudzież jazzowej aranżacji. Silny wokal Elise LeGrow dopełnia obrazu. Jest w nowoczesny sposób staromodnie, wokal intensywnieje, na scenę wkraczają organy Hammonda. Genialna wycieczka w czasy, kiedy piosenki miały zwrotki i refreny, a nie drop. Kanadyjska […]

[Muzyka] Recenzja: Nothing But Thieves „Broken Machine”

Przeczytałem gdzieś niedawno, że nowa płyta Nothing But Thieves jest jak jej tytuł, „zepsuta maszyna”. Niby wygląda okej, ale przecież nie wszystko w niej działa. Na pierwszy rzut ucha, przez chwilę i przez pomyłkę, wydało mi się podobnie. Być może oczekiwałem obrania przez chłopaków podobnego kierunku, być może po świetnym debiucie niecierpliwie spodziewałem się kontynuacji, […]

[Muzyka] Wieczorową porą: Gotts Street Park, Vasser, Tom Walker

Gotts Street Park “Control” Uwielbiam takie piosenki. Klimat absolutny, pełne zanurzenie w dźwięku, który jest bardzo oszczędny, lecz pomimo tego nie trzeba uruchamiać wyobraźni, bo to minimum w zupełności wystarcza. Ciemno, zimno, pusto. Głos odbija się echem od niewidzialnych ścian, wyłania się powoli, niesie ze soba ciepło. „Control” pochodzi z krótkiej, bo raptem 22-minutowej „płyty” […]