[Muzyka] Odlotowy piątek: Tori Amos, The LaFontaines, P!nk,

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

toriamos (Small)Tori Amos „Up The Creek”

Jeżeli, tak jak w moim przypadku, czekało się lata na jakiś znaczący przełom w brzmieniu Tori Amos, to nic dziwnego, że „Up The Creek” może okazać się jutrzenką gigantycznych zmian. Nic też dziwnego, że odtworzyłem wczoraj tę piosenkę przynajmniej dwadzieścia razy pod rząd. „Up The Creek”, drugi utwór zapowiadający album „Native Invader”, którego premiera za niecały miesiąc, to spełnienie marzeń dla takiego fana, jak ja. Poszerzone instrumentarium, mroczne, bardziej elektroniczne brzmienie, elektryczna gitara, tajemniczy tekst i Tash, córka Tori, na dodatkowym wokalu. Tak dobrze wykonanej „rewolucji” nie było na płytach pani Amos od czasów „American Doll Posse” z 2007 roku, a przecież to cała dekada. Ulga, wielka ulga oraz nadzieja, że „Native Invader” będzie zawierał, niekoniecznie podobne klimaty, ale po prostu więcej różnorodnych niespodzianek. Bilety na koncert kupione, odliczanie czas zacząć.

 

 

 

 

 
The LaFontaines „Asleep”

Najnowszy utwór The LaFontaines, zapowiadający płytę „Where’s The New Album Lads?”, pewnie zdziwi wielu. Ostry elektroniczny beat to nie coś, do czego zostaliśmy przyzwyczajeni, chociaż, no właśnie, w połączeniu z histerią elektrycznych gitar brzmi to niesamowicie. Bo w dalszym ciągu jest to ta sama, pełna emocjonalnego napięcia, energia, która wsysa się w słuchacza i wywołuje nerwowe ruchy kończynami. Jak dla mnie, zdecydowanie krok we właściwym kierunku, a każdy, kto nie boi się odejść od własnego, wypracowanego brzmienia zasługuje w moich oczach na uwagę i szacunek. „Asleep” to świetna zapowiedź tego, co może przydarzyć się na nowym albumie, na który, od tej chwili czekam z niecierpliwością.

 

 

 

 

 
P!nk „What About Us”

Zapowiedź albumu P!nk, “Beautiful Trauma”, pojawiła się w sieci przed kilkunastoma godzinami i tak, jak to zwykle bywa z tą wokalistką, jestem odrobinę niezdecydowany. Zawsze lubiłem głos P!nk, ale jej muzyczne wybory czasami przyprawiały mnie o konsternację. Tym razem w warstwie muzycznej mamy wygładzony pop, taki zupełnie na fali, co samo w sobie nie jest żadnym zarzutem, ale jako nowość przychodzi jednak dosyć… późno. „What About Us” nie jest też brzmieniowo tak „odważne” jak na przykład wcześniejsze dokonania The Chainsmokers, czy Cheat Codes. Raczej wpisuje się w stylistykę P!nk, próbując przy tym zahaczyć o odrobinę nowoczesności. Jak dla mnie, za dużo niezdecydowania. Jednak piosenka sama w sobie, szczególnie w warstwie wokalnej, trzyma stary dobry poziom, którego P!nk nie można odmówić. No i, być może banał, ale dobrze jest mieć ją z powrotem.

 

 

 

 

 

3 comments on “[Muzyka] Odlotowy piątek: Tori Amos, The LaFontaines, P!nk,

  1. Tak właśnie myślałam, że zobaczę tu dziś coś o nowej Tori Amos ;) Tak emocjonalnie na tę wokalistkę nie reaguję, ale nowy singiel bardzo mi się spodobał. Nie wiem, czy wypada tak mówić, ale… wpada w ucho :)
    Z P!nk mam tak, że albo jej piosenki bardzo mi się podobają, albo nie zachęcają mnie do powtórnego ich odtwarzania. Nowy singiel niestety na razie ląduje w tej 2. grupie. Ta melodia strasznie m się z ostatnimi dokonaniami Coldplay kojarzy.

    Nowa recenzja na the-rockferry.blog.onet.pl

  2. Baaardzo spodobała mi się ta piosenka Tori Amos. Wcześniej nie miałam styczności z tą wokalistką, ale w sumie teraz czekam na jej nowy album.
    Co do P!nk… Ogólnie spoko numer, ale chyba pozostanę neutralna. Jak to się mówi, ni to ziębi, ni to grzeje ;)

    U mnie nowy wpis – goodsoundsvibes.blogspot.com/
    Pozdrawiam :>

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *