[Muzyka] Odlotowy piątek: Avoid Dave, Curtis Harding, The Killers

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

alisa-anton-180981 (Small)Avoid Dave “Chemical Philosophy”

Czasami zapętlę się w swojej miłości do elektroniki i wtedy gitary stają się dla mnie odtrutką. Mocniejsze uderzenie, takie jak w tej piosence Avoid Dave, z początku nieoczekiwane, a potem sukcesywnie wwiercające się w myśli. „Chemical Philosophy” kojarzy mi się chwilami z czymś, co mógłby kiedyś nagrać Lenny Kravitz. Lekko funkujący, ale jednak przede wszystkim naładowany elektrycznym brzmieniem kawałek, który roznosi skłębione emocje na strzępy. Ten, pochodzący z Estonii zespół zaskakuje mnie już nie pierwszy raz, nie tylko eklektycznością, ale też fajnym, ciepłym podejściem do melodii, dzięki któremu jego piosenki, na tle najróżniejszych eksperymentów, to jednak przede wszystkim piosenki. Całość zatytułowana jest „Up Against The Wall” i światło dzienne ujrzała dzisiejszego chłodnego poranka.

 

 

 
Curtis Harding „Wednesday Morning Atonement”

„Wednesday Morning Atonement” to pierwszy utwór, który Curtis Harding nagrał na swoją najnowszą płytę, „Face Your Fear”, która ukaże się 27-go października. Uroczo oldskulowe, żywe granie, z delikatną porcją smyczków i elektryczną gitarą w refrenowym tle, fajnie buja i uspokaja. Ten nagły skok do zupełnie innej epoki wynagradzany jest świetną melodią, niczym ze starego filmu, być może o Bondzie, którą aż chce się zanucić. Klimat wyblakłych kartek pocztowych szybko się udziela, przenosząc nas w czasy wczesnego technicoloru, dzięki któremu rozpływamy się w telewizyjnych wspomnieniach, starych klatkach filmowych i skrzypiącym od magnetofonowej taśmy stereo. Bardzo miły flashback zaserwowany w ten wyjątkowy chłodny piątkowy poranek.

 

 

 

 

 

The Killers „Wonderful Wonderful”

Nigdy nie byłem fanem The Killers, tymczasem wydana niemal cichaczem, trzecia zajawka ich najnowszego albumu to prawdziwa rockowa uczta, w której echem odbija się nieśmiertelny duch Led Zeppelin i Pink Floyd razem wziętych. Przesadzam? No, być może trochę, jednak myślę, że jej charakterystyczny basowy riff, nieco orientalne smyczki i zapadająca w pamięć melodia zostaną z nami na dłużej. „Wonderful Wonderful” ma w sobie coś magnetycznie dramaturgicznego, ciśnienie, które rozsadza, napięcie, które, skrupulatnie budowane, znajduje genialne ujście w niemal histerycznym pomoście. Tyle stłumionej energii, dzięki której ten piątkowy poranek nie wydaje się już być aż tak chłodny.

 

 

 

 

Photo: Alisa Anton / unsplash

3 comments on “[Muzyka] Odlotowy piątek: Avoid Dave, Curtis Harding, The Killers

  1. Też nigdy nie zwracałam uwagi na The Killers, ale „Wonderful Wonderful” brzmi świetnie. „Wednesday Morning Atonement” też jest niezłe, właśnie mógłby to być fajny kawałek do Bonda. Najmniej podoba mi się „Chemical Philosophy”, mam wrażenie, że brzmi trochę radiowo.
    Pozdrawiam. :)

  2. Spodobały mi się wszystkie trzy piosenki, najbardziej chyba „Wonderful Wonderful”. Miło słyszeć The Killers w dobrej formie. „Chemical Philoshopy” jest bardzo przyjemne, poprawiło mi humor w ten brzydki dzień. ;)

    U mnie nowy wpis – goodsoundsdvibes.blogspot.com
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *