[Muzyka] Wieczorową porą: Gotts Street Park, Vasser, Tom Walker

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

clemente-ruiz-abenza-134559 (Small)Gotts Street Park “Control”

Uwielbiam takie piosenki. Klimat absolutny, pełne zanurzenie w dźwięku, który jest bardzo oszczędny, lecz pomimo tego nie trzeba uruchamiać wyobraźni, bo to minimum w zupełności wystarcza. Ciemno, zimno, pusto. Głos odbija się echem od niewidzialnych ścian, wyłania się powoli, niesie ze soba ciepło. „Control” pochodzi z krótkiej, bo raptem 22-minutowej „płyty” Gotts Street Park, grupy, która swój styl muzyczny określa jako „cinematic soul”. Coś tak jakby trip hop, tylko bez technologicznej otoczki. Dziesięć krótkich klimatycznych utworów, w tym trzy piosenki, to genialna ucieczka w niebyt dla tych bardziej niecierpliwych. Krótka przerwa w rzeczywistości, a do tego całkiem niezły relaks.

 

 

 

 

Vasser „Falling”

W podobnym klimacie, z ciszy wyłania się „Falling” Vassera. Za tym pseudonimem kryje się Sam Breathwick. Jeśli wierzyć Fejsbukowi, raptem 17 letni artysta z Wielkiej Brytanii, którego EPka, „A Telling End” ukazała się przed kilkoma dniami. „Falling” ma w sobie coś z ciepłego deszczu, pulsującego energią i oczyszczającego. Słucha się go z zamkniętymi oczami. Tak, te oczy zamykają się same już przy pierwszych, samotnych dźwiękach fortepianu. Piękna, relaksująca atmosfera i niezwykle przyjemny rytm przestrzennej perkusji. W sam raz jako tło do wieczornych rozmyślań.

 

 

 

 

Tom Walker „Rapture”

Mocniejsze uderzenie na koniec dnia to „Rapture” Toma Walkera z EPki „Blessings”. Pyszny kawałek rockowego grania, z przyjemnie zabrudzoną elektryczną gitarą w tle. Utwór nieźle radzi sobie na YouTubie, ale jakimś cudem udało mi się go do tej pory skutecznie omijać. Teraz nadrabiam zaległości, odtwarzając go w kółko od pół godziny. Świetny numer, pełen energii, a przy okazji, w jakiś dziwny sposób dosyć mroczny i wieczorny, stąd też jego obecność w dzisiejszym zestawieniu. Fajnie jest czasami tak właśnie wyluzować.

 

 

 

 

 

Photo: Clemente Ruiz Abenza / unsplash

4 comments on “[Muzyka] Wieczorową porą: Gotts Street Park, Vasser, Tom Walker

  1. Tom Walker skojarzył mi się z Edem Sheeranem. Szczególnie w zwrotkach. Refren to już inna bajka, bo jednak Ed trzyma się z daleka od mocniejszych dźwięków.
    A utwór Vassera kojarzy mi się z czasami, kiedy namiętnie słuchałam wokalistów pokroju SOHNa.

    co do nowej Tori Amos… Początek miło wspominam, ale im dalej w las tym bardziej się nudziłam. Wiadomo, że nie jest to płyta mająca dostarczać przebój za przebojem i chwytliwe refreny, ale czegoś mi zabrakło.

    Nowa recenzja na http://the-rockferry.blog.onet.pl/

  2. Witaj!

    Dzięki za uznanie dla mojego bloga, jednak to co teraz na nim jest do przeczytania wynika w dużej mierze z faktu prowadzenia bloga przeze mnie od ponad pięciu lat. Po prostu przez ten czas nauczyłem się nieco inaczej patrzeć na świat, a co za tym idzie próbuję przelewać to na stronę swoją. Ot co. :)

    Przejrzałem nieco Twój blog i także muszę wyrazić duże słowa uznania, nie mam co do tego wątpliwości.

    Muzyka jaką prezentujesz w tej notce jest nieco dalej od moich ulubionych brzmień, co nie znaczy, że mi się nie podoba. Zwłaszcza dwa pierwsze numery niosą za sobą atmosferę, której jakoś nie umiem skojarzyć z żadnym innym zespołem jaki znam. A to jest już samo w sobie ciekawe.

    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *