[Muzyka] Mój 2017 w Spotify

Lubię zestawienia, choć takie, jak to poniższe, samo z siebie chyba nie przyszłoby mi do głowy. A jednak, odzwierciedla ono w 99 procentach to, czego i w jakiej ilości w mijającym roku słuchałem. Zaczynając od pierwszego singla z najnowszej płyty Nothing But Thieves. „Amsterdam”, miasto, w którym chwilowo mieszkam, wcale nie jest jednak takie, jak […]

[Muzyka] Recenzja: Tori Amos “Native Invader”

“Native Invader” nie jest płytą, która zapada w pamięć po pierwszym przesłuchaniu, ze swoimi blisko siedemdziesięcioma minutami w wersji Deluxe. Zaczyna się powoli, wręcz leniwie, kończy werbalnym pazurem, jednak jej nasilniejszym momentem pozostaje znane już z drugiego singla „Up The Creek”. Być może dlatego, z powodu braku wielkiego zaskoczenia, moją pierwszą reakcją na wydaną w […]

[Muzyka] Odlotowy piątek: Tori Amos, The LaFontaines, P!nk,

Tori Amos „Up The Creek” Jeżeli, tak jak w moim przypadku, czekało się lata na jakiś znaczący przełom w brzmieniu Tori Amos, to nic dziwnego, że „Up The Creek” może okazać się jutrzenką gigantycznych zmian. Nic też dziwnego, że odtworzyłem wczoraj tę piosenkę przynajmniej dwadzieścia razy pod rząd. „Up The Creek”, drugi utwór zapowiadający album […]

[Muzyka] Garść nowości: Monika Borzym, Mick Jagger, Tori Amos, Joywave

Monika Borzym “Pękam ze śmiechu” “Jestem przestrzeń”, najnowsza płyta Moniki Borzym, nagrana została z okazji rocznicy powstania warszawskiego. Muzyka, skomponowana przez Mariusza Obijalskiego, jest tu tłem dla wierszy Anny Świrszczyńskiej, sanitariuszki w czasie powstania i poetki w ogóle. Proste obserwacje, tak charakterystyczne dla pisarskiego stylu Świerszczyńskiej, wyciosane z prostych emocji, nabierają na tej płycie monstrualnej […]

[Muzyka] Artysta mojego życia

Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się być do czegokolwiek nominowanym, może to i lepiej, bo na Ice Bucket Challenge raczej bym się nie skusił. Tym razem mam jednak pewną motywację, gdyż właśnie mija dwadzieścia lat od ukazania się sztandarowego dzieła Tori Amos, „Boys For Pele”. Jak się poznaliśmy? Banalnie, dzięki teledyskowi, który pokazała telewizja. Historia […]

Debiut: The Anchoress “Confessions of a Romance Novelist”

Pod pseudonimem The Anchoress ukrywa się brytyjska wokalistka, Catherine Anne Davies. “Long Year”, utwór otwierający jej debiutancki album zatytułowany “Confessions of a Romance Novelist”, to skrzyżowanie klimatów charakterystycznych dla PJ Harvey i Tori Amos. Gdyby obie panie mogły mieć dziecko, tak właśnie brzmiałaby jego twórczość. Nawiedzone wokale, frazy wykańczane bolesnym jękiem, brudne brzmienia gitar. Gratka […]

Flashback: Lamb “Górecki”

W którymś momencie muzycznej fascynacji przychodzi okres dojrzałości i własnych odkryć. Wtedy, gdy gust muzyczny jest już na tyle ukształtowany, że świadomie zaczyna się podążać swoją drogą. Poszukiwania to najlepszy etap muzycznego dojrzewania. Dźwięki, brzmienia, muzyczne style. Ich różnorodność i ładunek emocji, które ze sobą niosą. Emocje, właśnie tak, to one są drogowskazem muzycznego uwrażliwienia. […]

Odlotowy piątek: O mocnych nerwach

Było takie lato w latach dziewięćdziesiątych, kiedy słuchałem w kółko tylko jednej płyty. Płyta nosiła tytuł „Outside” i była jednym z bardziej dołujących dokonań Davida Bowiego. Dlaczego spędziłem całe lato dołując się przy Bowiem, nie mam pojęcia, ale było coś magnetycznego w tej mieszance rocka z mrocznym techno i w tym teledysku do pierwszego singla, […]

Debiut: Ryn Weaver

Pod teledyskiem Ryn Weaver do piosenki “OctaHate” widnieje taki oto komentarz. „Do każdego, kto słucha tej piosenki – dziękuję. Ponieważ słuchacie całkowicie ubranej, utalentowanej kobiety, a nie jakiejś cholernej, twerkującej striptizerki. Brawo.” No cóż, Ryn Weaver to nie Nicki Minaj. Nie musi się ratować wirującym tyłkiem. Ma głos podobny do Florence Welch, charyzmę i „właściwe” […]

20 lat: PJ Harvey “To Bring You My Love”

O mojej miłości do PJ Harvey mógłbym pisać wiersze, poematy, inwokacje. Moja obsesja, tak, tak – obsesja, zrodziła się, kiedy znajomy podrzucił mi „To Bring You My Love” – album, któremu właśnie stuknęło dwadzieścia lat. Pamiętam siebie, wówczas kilkunastolatka, jak ze zdziwieniem pytałem: „To tak w ogóle można śpiewać?”. Bo to, co Polly Jean wyprawiała […]